Ogórki po azjatycku z chili

Składniki

Kategorie specjalne

,

Nasze poczciwe polskie ogórki mogą być bazą do przepisu o zaskakująco intensywnym, ostrym smaku. Sos w stylu azjatyckim uzyskamy mieszając ze sobą umamiczny sos sojowy, kwaśny ocet ryżowy, tłusty olej sezamowy, cukier, czosnek i ostrą papryczkę.

Ogórkom w tej marynacie nikt nie odmówi charakteru. Można je podać na przystawkę lub chrupać jako surówkę do azjatyckiego obiadu (np. ryżu z tofu, makaronu z warzywami stir-fry).

A jeśli szukasz innych pomysłów na warzywa z charakterem, polecam azjatycką surówkę z kalarepki i marchewki, marchew piklowaną w soku z pomarańczy lub białą rzodkiew marynowaną na żółto.

Porcje 2
Czas przygotowania 5 min

Składniki

  • 250-300g ogórków (u mnie 5 małych ogóreczków gruntowych)
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • 2 łyżki octu ryżowego lub soku z cytryny (albo po 1 łyżce każdego z tych dwóch)
  • 2 łyżki oleju sezamowego/sojowego albo po prostu rzepakowego/oliwy
  • 1 łyżka cukru trzcinowego/syropu klonowego/z agawy/miodu
  • 1 ząbek czosnku
  • ⅓-½ świeżej papryczki (można pominąć)
  • ⅓ łyżeczki ostrej papryki w proszku/płatków chili
  • 1 łyżka sezamu

Instrukcje

  • Umyte, nieobrane ogórki kroimy - ja pokroiłam je w słupki.
  • W miseczce mieszamy łyżką wszystkie składniki marynaty: sos sojowy, ocet/sok z cytryny, olej, cukier/syrop/miód, przeciśnięty przez praskę (lub drobno pokrojony) czosnek, opcjonalnie pokrojoną świeżą papryczkę chili i ostrą paprykę w proszku/płatki chili.
  • Ogórki mieszamy z marynatą w miseczce i odstawiamy do przegryzienia - najlepiej na kilka godzin lub całą noc. Ogórki puszczą sok i na dnie miski pojawi się więcej płynu. Mieszamy go z ogórkami, podlewając nim ogórki. Nadmiar można wykorzystać np. do polania ryżu serwowanego w towarzystwie ogórków po azjatycku (może to być bowl: ryż, tofu, ogórki i ew. inne warzywa), albo po prostu wypić po skonsumowaniu ogórków.
  • Ogórki przed podaniem posypujemy sezamem - opcjonalnie sezam można przyprażyć przez kilka minut na suchej patelni (bez oleju), wówczas mieszamy i pilnujemy, aby sezam się nie przypalił.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Close
Close