Wegańska pomidorówka z ryżem i soczewicą
Przepis tyleż podstawowy, co niesztampowy. Prosta pomidorówka, ale bogatsza w warzywa niż tradycyjna. Podana z dodatkami, dzięki którym stanowi zbilansowany, odżywczy posiłek. Idealna na zimę :). Zapraszam na przepis!
Składniki
- 700ml passaty pomidorowej (polecam dobrej jakości, np. Mutti)
- 1 większa cebula
- 1 większa marchewka
- 3 szklanki bulionu (u mnie woda + 3 łyżki kupnej warzywnej pasty bulionowej)
- 100ml roślinnej śmietanki (np. sojowej, owsianej) lub 50ml mleka sojowego - można pominąć
- 150g ryżu
- 150g czerwonej soczewicy
- 4 łyżki oliwy
- po ½ łyżeczki: cukru, słodkiej papryki, kurkumy
- opcjoanlnie do podania: posiekana natka pietruszki lub bazylia
Instrukcje
-
Cebulę obieramy i kroimy w kosteczkę. Marchewkę myjemy i (można bez obierania) kroimy - im drobniej pokroisz, tym szybciej zupa się ugotuje.

-
Zagotowujemy wodę w garnku i wrzucamy ryż i soczewicę (oddzielnie lub razem, mają podobny czas gotowania).

-
W garnku rozgrzewamy 4 łyżki oliwy i wrzucamy cebulę i marchewkę. Smażymy 5-7 minut, mieszając co jakiś czas.

-
Warzywa zalewamy bulionem i zagotowujemy. Gotujemy 15-20 minut, do ugotowania marchewki.
-
Do garnka wlewamy passatę pomidorową. Zagotowujemy, zmniejszamy moc palnika i gotujemy 5 minut. Po tym czasie blendujemy zupę na gładko.

-
Zupę podajemy z wmieszaną roślinną śmietanką (można pominąć), ugotowanym ryżem i soczewicą. Polecam ją (w wersji dla dorosłych) posypać świeżo mielonym pieprzem.

-
Smacznego!

Czy zamiast roślinnej śmietanki mleczko kokosowe też się nada?
Jasne – bardzo dobry trop :). Pozdrawiam!
Kocham tą zupę. Nie dodaję żadnej śmietanki, nie blenduję, bo lubię kawałeczki marchewki. Gotuję ją często i zajadam na śniadanie, obiad i kolację. Jest prosta i pyszna! No i ogólnie bardzo lubię przepisy „Warzywizmu” ❤️
Cześć Iwona! Dzięki za wiadomość i opisanie Twoich modyfikacji! Pozdrawiam cieplutko :).
Nowe, drobne modyfikacje zupy. Nie miałam passaty, więc dziś zamiast niej dodałam 2 puszki pomidorów krojonych. Do smażenia cebuli i marchewki dałam dodatkowo po małym kawałku pietruszki i selera, które był w lodówce. Zupy nie blendowałam. Wyszła pyszna, jak zwykle 😊
Dziękuję za podzielenie się Twoimi modyfikacjami! Przede wszystkim bardzo się cieszę, że Ci smakowało :)! Pozdrawiam!